Istnieją dwa rodzaje opalenizny wynikające z dwóch niezależnych od siebie reakcji skóry na działanie promieni UV. Pierwszą z nich jest pigmentacja bezpośrednia, której efektem jest nazwana powszechnie opalenizna powierzchowna. Powstaje ona pod wpływem promieni UVA, których w solarium jest bardzo dużo. Kilka razu więcej aniżeli na plaży. Proces ten polega na utlenianiu (oksydacji) istniejących już w skórze pigmentów. Każdy posiada ich inną ilość zależną od genotypu i przynależności rasowej. Osoby o ciemniejszej karnacji posiadają ich zazwyczaj więcej i szybciej się opalają. W ich przypadku opaleniznę taką widać już po pierwszej wizycie. Uwaga! Opalenizna polegająca na oksydacji pigmentu istniejącego w wierzchniej, najczęściej już martwej, warstwie skóry jest zazwyczaj bardzo nietrwała i zmywa się wraz z martwymi komórkami już podczas kąpieli.
Opalanie dogłębne to proces związany z pigmentacją pośrednią czyli produkcją nowych pigmentów. Proces ten jest zwany melanogenezą, w której kluczową rolę odgrywają promienie z pasma UVB. Pobudzają one melanocyty do produkcji nowych pigmentów, których prawdziwą obecność w skórze możemy zaobserwować w 72 godziny po opalaniu. Te nowe komórki zostaną przebarwione dopiero podczas kolejnych wizyt a warunkiem tego aby tak się stało jest ich obecność w wierzchniej warstwie naskórka. Proces ten trwać może do 3 tygodni. I właśnie tyle czasu należy przewidzieć na efektywne i trwałe opalanie. Z prostego wyliczenia wnioskować możemy, że naturalna opalenizna, oparta na obydwu opisanych procesach, powstanie po 7 wizytach z częstotliwością co trzeci dzień.
Uwaga! To jak się opalamy zależy zarówno od zastosowanych w solarium lamp, rodzaju urządzenia opalającego oraz odpowiednio i indywidualnie dobranej dawki UV w postaci optymalnego i efektywnego czasu opalania. Z wizyty na wizytę powinien się on lekko zwiększać. Nie powinien on jednak przekraczać dawki 1,5 MED (indywidualnej dawki rumieniotwórczej dla danego fototypu skóry).