
Pomimo, że nadal często spotykamy w prasie notki o tym jak szkodliwe jest słońce i że tak ogólnie to jest ona nam do niczego nie potrzebne, bo niszcząc naszą piękną młodą skórę naraża nas tylko na dodatkowo na nowotwory, a w szczególności na niebezpieczny często śmiercionośny (łac. melanoma malignom) nowotwór skóry zwany czerniakiem. Chrońmy naszą skórę przed słońcem, a niezbędną do życia witaminę D spożywajmy w pokarmach, suplementach lub jako tabletki. Tymi słowami można podsumować wszelkie kampanie anty słoneczne oraz postawę tych ludzi, którzy za nimi stoją. Kim są ci ludzie? Czy są nimi ludzie nauki? Jak widać nie do końca, ponieważ wypowiedzi fachowców nie pokrywają się z tym, o czym piszą na ogół media. Bardzo dobrym przykładem rzetelnej wiedzy na temat szeroko propagowanego nastawiania do słońca i nie bagatelizowania roli naturalnej witaminy D3, którą próbuje się zastąpić w sposób syntetyczny lub witaminą D2, pochodzącą z żywności, jest wypowiedź dr. n. med. Lucjana Szponara oraz lek. med. Wioletty Respondek z Zakładu Higieny i Żywności Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.
Nauka
„Witamina D rzadko występuje w naturalnej żywności. W różnych ilościach spotyka się ją w tłuszczu rybim, w oleju otrzymywanym z wątroby dorsza i tuńczyka. Niektóre produkty zbożowe, pieczywo, mleko są wzbogacane w witaminę D. W mięsie drobiowym, wołowym, wieprzowym stwierdza się niewielkie jej ilości, co wynika z jej obecności w paszach dla zwierząt. Z produktów wzbogacanych, za najważniejsze źródło witaminy D uważane jest mleko. W badaniach przeprowadzonych w USA stwierdzono jednak, że tylko 20% próbek mleka zawierało witaminę D w ilości podanej na etykiecie.
W 14% próbek chudego mleka nie udało się w ogóle oznaczyć tego składnika. Należy stwierdzić, że w przypadku człowieka pożywienie może być tylko dodatkowym źródłem witaminy D.
Największe znaczenie ma bowiem ekspozycja na światło słoneczne, dzięki której pokrywane jest 80-90% zapotrzebowania na wit. D. U młodych osób ekspozycja całego ciała na słońce zwiększa poziom witaminy D do wartości osiąganej po doustnym podaniu 10 000-25 000 IU witaminy D2.
U osób starszych zapasy 7-dehydrocholesterolu zmniejszają się, co powoduje zmniejszenie produkcji witaminy D; do 70 r.ż. wytwarzanie tego składnika obniża się do 30%. Jednak w badaniach w Nowej Zelandii zaobserwowano, że przebywanie osoby starszej 15-30 min dziennie na słońcu skutecznie podwyższa produkcję witaminy D. Nadmiar witaminy D3 jest magazynowany w tkance tłuszczowej, z której organizm czerpie ten składnik w zimie.”
Zachowania
Nie trzeba być naukowcem, aby zrozumieć to przesłanie oparte na faktach w przeciwieństwie do mitów o spożywaniu łososia. Co do roli witaminy D3 z prawidłowym rozwoju i funkcjonowania człowieka nie ma już najmniejszych wątpliwości. Tak, więc po przeczytaniu tej publikacji każdy z nas powinien zadać sobie pytanie czy na niedzielny słoneczny spacer weźmie ze sobą parasol przeciwsłoneczny, czy może posmaruje na wszelki wypadek skórę kremem z faktorem F30 w celu uniknięcia powstawania zmarszczek oraz uchronienia się przed czyhającym na niebie nowotworem.
Opalanie
Nie chcę nikogo namawiać na całodzienne wylegiwanie na plaży, czy też codzienne wizyty w solarium, ale warto wiedzieć, że kilkuminutowy spacer w pochmurny dzień z całą pewnością nie wystarczy do tego, aby nasz organizm wyprodukował odpowiednią, potrzebną nam do prawidłowego funkcjonowania, ilość witaminy D3. Jeśli dodamy do tego to, że zarówno w pochmurny dzień jak i nawet słoneczny dzień porą jesienno-zimową, w naszej szerokości geograficznej, z powodu braku promieni UVB, nie mamy fizycznie jakiejkolwiek możliwości syntezowania tejże witaminy to staniemy się bardziej krytycznie do tego, o czym piszą media lub portale, których nazw nie chcę wymieniać.
Tym samym dam im możliwości weryfikacji publikowanych danych na temat opalania i witaminy D. Ukoronowaniem tego typu pseudo wiedzy może być fakt wynikający z badań norweskich oraz amerykańskich naukowców, którzy wyliczyli, że do pełnej syntezy witaminy człowiek potrzebuje dawki UVB, którą otrzyma dopiero w chwili, kiedy to w słoneczny letni dzień przez kilkanaście minut wyeksponuje 40% jej powierzchni na bezpośrednie działanie słońca stojącego w zenicie. Dla uściślenia dodam, że 40 % to krótkie spodenki oraz koszulka bez rękawków, a słonecznych dni w naszym klimacie bywa coraz mniej. Na dodatek wszystkiego mało z nas ma możliwość eksponowania naszej skóry na słońce w godzinach pracy a wiec pozostaje nam poranek i wieczór, który jak na złość nie obfituje w promienie UVB z powodu wysokości słońca na niebie.
Solarium
Czy alternatywną metodą pozyskiwania witaminy D3 staną się w przyszłości salony solarium tego jeszcze dzisiaj nie wiem. Sama branża solaryjna daje już od wielu lat możliwości ku temu, aby się tak stało. Większość lampy do solarium emituje nawet znacznie więcej promieni z pasma UVB aniżeli skóra potrzebuje do tego, aby ją syntezować. Już przy współczynniku UVB na poziomie 0,7 % ilość promieni wystarczy do pełnej syntezy witaminy D3. Problem polega raczej na tym, że znaczna część właścicieli salonów proponując bardzo silne lampy nie przykłada się do tego, aby umożliwiać zdrowe opalanie i w odpowiedni sposób edukować swoich nieświadomych klientów. Dzisiaj w solariach liczy się tylko krótki czas, największa moc i najniższa cena. Szkoda, jeśli by tak nie było to branża solaryjna w świetle wyników aktualnych badań, mogłaby stanowić dobre rozwiązanie problemy niedoboru słonecznej witaminy D3 w naszym klimacie.
Dla pocieszenia dodam, że sytuacja w naszym kraju, jeśli chodzi o profesjonalne salony solarium nie wygląda do końca aż tak całkiem tragicznie. Można, bowiem spotkać już coraz częściej świadomych właścicieli oraz przeszkolony personel jak i salony wyposażone w nowoczesne urządzenia do pomiaru skóry, które to nawet w przypadku mocnych lamp dzięki wielofunkcyjnemu oprogramowaniu wyliczą odpowiednią dawkę UV umożliwiając tym samym również opalanie w celach zdrowotnych.
Źródło: blubit.com
Dr n. med. Lucjan Szponar,
lek. med. Wioleta Respondek
Zakład Higieny żywności i żywienia
Instytutu żywności i żywienia w Warszawie
Przykład urządzenia do pomiaru skóry: www.skincontrol.pl
Przykład salonu świadczącego również usługi światło terapii UV: www.solarium.opole.pl