opalaniesolariumo nasksiêga go¶ciwspó³pracanapisz do naskontakt

S³oneczna witamina D bez tajemnic!

W poszukiwaniu rysu historycznego witaminy D i oczywi¶cie jej roli natkn±³em siê na ciekaw± publikacjê autorstwa znanego i cenionego w naszym kraju naukowca dr. hab. Jacka £ukaszewicza, po¶wiêcon± witaminie D3. By³a ona opisem jednego z tematów siódmego Festiwalu Nauki organizowanemu wiosn± 2003 w Warszawie przez Akademi± Medyczn± i zaprasza³a tym samym do wziêcia udzia³u w jednym z paneli festiwalu oraz szerszej dyskusji na ten¿e temat. Pomimo, ¿e od tego czasu up³ynê³o ju¿ kilka lat publikacja nie straci³a swojej wa¿no¶ci, a wrêcz przeciwnie w dobie demonizacji s³oñca nabra³a nowych warto¶ci. Oparta na wiedzy i faktach, mo¿e ona dzi¶ pomóc wielu czytelnikom w zrozumieniu bezpodstawno¶ci kampanii anty s³onecznych, a w³a¶cicielom salonów solarium chocia¿ po czê¶ci poprawiæ humory, je¶li bêd± oni w stanie odpowiednio sprofesjonalizowaæ i dostosowaæ swoje us³ugi.

W roku 2008 witamina D3 pojawila siê ponownie jako temat festiwalu, tym razem jako niedoseniany regulator.

 

Rys historyczny


Gdy oko³o 400 milionów lat temu krêgowce wysz³y z morza na l±d, nowe ¶rodowisko okaza³o siê znacznie ubo¿sze w wapñ od dotychczasowego. W ¶rodowisku wodnym organizmy krêgowców wykorzystywa³y ten pierwiastek, wch³aniany przez skrzela i powierzchniê cia³a, nie tylko jako przeka¼nik sygna³ów wewn±trzkomórkowych, ale tak¿e jako spoiwo mechaniczne, poprzez zawarto¶æ w szkielecie utrzymuj±ce w³a¶ciwy kszta³t danego organizmu. Tak wiêc podstawowym warunkiem egzystencji na l±dzie sta³a siê mo¿liwo¶æ efektywnego wykorzystania tych ubogich ¼róde³ wapnia, które by³y dostêpne w nowym ¶rodowisku. Z przyczyn, które do dzisiaj nie s± do koñca wyja¶nione, w procesie ewolucji wykszta³cona zosta³a ¶cis³a zale¿no¶æ pomiêdzy ¶wiat³em, a czynnikiem reguluj±cym jelitowe wch³anianie wapnia, którym okaza³a siê witamina D3.


Skóra, naturalna fabryka D3


Naturalna fotosynteza witaminy D3 ma miejsce w zewnêtrznych warstwach pow³ok skórnych cz³owieka i zwierz±t pod wp³ywem promieniowania ultrafioletowego UVB zawartego w ¶wietle s³onecznym. Surowcem dla niej jest pochodna cholesterolu, 7-dehydrocholesterol. Podkre¶liæ tu nale¿y, ¿e sama witamina D3 (cholekalciferol) nie przejawia ¿adnej aktywno¶ci biologicznej, uzyskuje j± dopiero po nastêpnej dwuetapowej przemianie w formê aktywn±: 1,25-dihydroksycholekalciferol czyli metabolit zwany kalicidiolem. Aktywne metabolity witaminy D pe³ni± rolê w regulacji gospodarki wapniowo-fosforanowej, a tak¿e odgrywaj± wa¿n± rolê w procesach proliferacji, dojrzewania i ró¿nicowania komórek.

 

Niedobory witaminy D3

W przypadku niedoboru witaminy D (ta nazwa obejmuje witaminê D3 i jej odmianê D2) jelitowe wch³anianie wapnia spada, co w pierwszym rzêdzie odbija siê na budowie i wytrzyma³o¶ci uk³adu kostnego, a najbardziej widocznym przejawem takiego stanu jest krzywica. Krzywica jest chorob±, której cech± charakterystyczn± s± ró¿nego rodzaju deformacje szkieletu. W XVIII w. stanowi³a ona podstawowy problem zdrowotny dzieci w pó³nocnej czê¶ci Europy. Rozwój miast, zwarta zabudowa odcinaj±ca dostêp ¶wiat³a oraz industrializacja powoduj±ca zanieczyszczenie powietrza przyczyni³y siê do rozpowszechniania tego wyniszczaj±cego schorzenia.

 

Na tropach witaminy D3 i jej w³a¶ciwo¶ci

 

Pierwszym, który w 1822 roku zwróci³ uwagê na znaczenie ¶wiat³a s³onecznego w zapobieganiu i leczeniu krzywicy, by³ Jêdrzej ¦niadecki. Chocia¿ ju¿ w po³owie XIX w. stwierdzono, ¿e tran jest skutecznym ¶rodkiem przeciwkrzywiczym, do dopiero w 1918 r. spo³eczno¶æ naukowa uzna³a, ¿e krzywica spowodowana jest niedoborami ¿ywieniowymi. W latach 30-tych XX w. uczeni angielscy i niemieccy otrzymali syntetyczn± witaminê D3 i opisali jej strukturê chemiczn±.

 

Niedobory D3 

 

Oprócz zapobiegania krzywicy, prawid³owe zaopatrzenie w witaminê D zmniejsza prawdopodobieñstwo wyst±pienia osteoporozy. Uwa¿a siê równie¿, ¿e niedobór witaminy D mo¿e sprzyjaæ powstawaniu niektórych nowotworów oraz ¿e zaburza pracê uk³adu immunologicznego.

 

Dystrybucja witaminy D3

 

Na naszej szeroko¶ci geograficznej prawid³owe zaopatrzenie w witaminê D uzyskaæ mo¿na poprzez optymalizacjê wykorzystania promieniowania s³onecznego w tych porach roku, kiedy promieniowanie ultrafioletowe UVB dociera do powierzchni Ziemi (wiosna, lato), oraz w wyniku odpowiedniego od¿ywiania (dieta bogata w ryby morskie), a tak¿e suplementacji.
Mimo to, znana od tak dawna, witamina D pozostaje nadal obiektem wielu badañ.


Komentarz

 

Jak widaæ rola witaminy D3, tak ¶ci¶le powi±zanej ze naszym obcowaniem ze s³oñcem, jest nam znana od wielu lat. Naszym przodkom towarzyszy ju¿ od wielu ich milionów. Dlaczego wiêc tyle z³ego mo¿emy przeczytaæ dzisiaj o s³oñcu? To pytanie zadajê sobie od kilkunastu ju¿ lat i nie odnajdujê na nie ¿adnej logicznej odpowiedzi. No mo¿e poza tym, ¿e kto¶ w tym wszystkim ma jaki¶ inny interes. Je¶li nie wiadomo do koñca o co chodzi, to zawsze chodzi o pieni±dze. Czyje pieni±dze? Je¶li tym kim¶ nie jest, znienawidzona przez prasê kobiec±, bran¿a solaryjna, oskar¿ana o rozprzestrzenianie raka skóry i diaboliczne z³o promieniuj±ce z bezu¿ytecznych lamp UV, to kto inny? Mo¿e kto¶, kto chce za wszelk± cenê zdrowiej opalaæ? Niestety nauka ju¿ dawno dowiod³a, ¿e samoopalacze nie maj± nic wspólnego z syntez± witaminy D3, a ich wysuszaj±ce dzia³anie na skórê wcale nie poprawia jej kondycji. Dodatkowo nazwanie procesu sztucznego barwienia skóry opalaniem jest ma³ym przestêpstwem i powinno byæ oddane do Urzêdu Ochrony Klienta jako pomówienie i wprowadzania w b³±d. Je¶li kto¶ z nas pomaluje sobie samochód na br±zowo to z ca³a pewno¶ci± nie powie, ¿e go opali³. Opalanie to nie tylko moda na br±z!


Badania przeprowadzone przez Wydawnictwo PRESS & MEDIA w Opolu w latach 2002-2007 dowiod³y, ¿e znaczna cze¶æ klientów salonów solarium nie odwiedza ich jedynie dla pozyskania br±zu. Kilkuset osobom bior±cym udzia³ w bardzo obszernej, bo licz±cej a¿ 148 pytañ ankiecie, zadano nastêpuj±ce pytanie: czy zamienili by opalanie w solarium na tabletkê gwarantuj±c± im powstanie dok³adnie takiej samej opalenizny bez potrzeby rozbierania i le¿enia w solarium. Odpowied¼ by³a zaskakuj±ca. Nikt z badany nie wybra³ tej alternatywy. Dzisiaj ju¿ wiemy, ¿e chodzi³o im o co¶ innego, co¶, czego do koñca nie byli ¶wiadomi. By³ i jest nim hormon szczê¶cia, zdrowia i zarazem produkowany przez nas samych w skórze zwi±zek chemiczny 1,25(OH)2D czyli aktywna forma witamina D3. Substancja ta powstaje w organizmie cz³owieka z witamin D2 przyjmowanej wraz z po¿ywianiem stanowi±cym oko³o 10-20% zapotrzebowania oraz z witaminy D3 syntezowanej w skórze podczas opalania. Wyniki badañ przeprowadzanych w ostatnich latach na ca³ym ¶wiecie udowodni³y ¿e spo³eczeñstwa ¿yj±ca w bardziej nas³onecznionej czê¶ci ¶wiata ciesz± siê du¿o lepszym zdrowiem ani¿eli dotykani du¿o czê¶ciej chorobami mieszkañcy krain mniej s³onecznych. Samoistnie nasuwa siê wiêc wniosek, ¿e jedynym faktycznym i licz±cym siê graczem na rynku naturalnej dystrybucji witaminy D3 by³o jest i pozostanie dla nas s³oñce, za którego przyczyn± cz³owiek wytwarza ponad 80% niezbêdnej mu do ¿ycia i rozwoju witaminy D3. Je¶li równocze¶nie wiemy, ¿e za syntezê witaminy D3 odpowiedzialne s± promienie UVB, to ³atwo siê równie¿ domy¶liæ, ¿e za fabrykê naturalnej witaminy D3 mo¿emy równie¿ uznaæ salony solarium wyposa¿ony w odpowiednie lampy do opalania. Warunkiem jest jednak to, aby by³ on profesjonalnie i dobrze prowadzone.

 

Oczywi¶cie, aby dzisiejsze Salony Solarium, zdegradowane brakiem profesjonalizmu, uzyska³y odpowiednie poparcie i wzmocni³y swoj± pozycjê rynkow± musia³yby siê przemianowaæ na Gabinety Profesjonalnej ¦wiat³oterapii. W takich gabinetach czy te¿ salonach br±z by³by nadal pozostaæ produktem, ale stanowi³by on raczej tylko skutek uboczny. Czy taka bêdzie przysz³o¶æ bran¿y solaryjnej i czy stanie siê ona w Polsce narzêdziem Ministerstwa Zdrowia do walki z brakiem s³oñca w okresie jesienno zimowym zale¿eæ bêdzie równie¿ od postawy w³a¶cicieli salonów solaryjnych, którzy ju¿ dzi¶ dziêki odpowiedniej technice, mog± wybraæ pomiêdzy tym czy chc± opalaæ ludzi w sposób zdrowy czy te¿ sma¿yæ ich na w³asne ¿±danie wynikaj±ce z braku ¶wiadomo¶ci.

 

To, czy tak siê stanie zale¿eæ bêdzie równie¿ od wielu innych czynników. Jednym z nich jest prasa i media publikuj±ce niesprawdzone materia³y niewiadomego pochodzenia. Drugim przemys³ kosmetyczny, trzecim koncerny farmaceutyczne. Tak naprawdê nikt nikogo nie musi têpiæ, tym bardziej nie musi tego robiæ je¶li swoimi produktami nie jest w stanie zast±piæ natury. Jak na razie mo¿na zarabiaæ pieni±dze w sposób rzetelny i w³a¶nie tego wszystkim ¿yczê, gwarantuj±c jednocze¶nie to, ¿e bez wzglêdu na ilo¶æ kampanii anty-s³onecznych czy anty-solaryjnych, ludzie nadal bêd± uwa¿aæ s³oñce za najwiêkszego i zarazem prawdziwego przyjaciela ludzko¶ci i to nie tylko z powodu fizycznej wielko¶æ tej ¿yciodajnej gwiazdy.


Tekst ¼ród³owy: dr hab. Jacek £ukaszkiewicz
Akademia Medyczna w Warszawie


Tematy: