
Czyli jak mądrze pomagać w sytuacji zagrożenia
O nieszczęśliwy wypadek nietrudno w każdym miejscu i w każdej sytuacji. I zawsze warto wiedzieć, jak się w takiej sytuacji zachować. Niestety, termin „pierwsza pomoc” jest najczęściej znany jako hasło... za którym nic nie idzie. Jak wielu z nas potrafiłoby pomóc osobie znajdującej się w potrzebie?
Określenie stanu poszkodowanego
Jeżeli w salonie solaryjnym (lub gdziekolwiek indziej) doszło do jakiegokolwiek wypadku, wszelkie działania powinny być poprzedzone określeniem stanu, w jakim znajduje się osoba poszkodowana. Jest to niezwykle ważne – reanimowanie kogoś, kto w rzeczywistości tego nie wymaga (u kogo funkcje życiowe występują) może być dla tego kogoś niebezpieczne.
Przytomność
Sprawdzenie przytomności najlepiej poprzedzić pytaniem o samopoczucie. Dobrze jest również sprawdzić reakcję na określone bodźce (lekkie klepnięcie, uszczypnięcie płatka ucha). Oczywiście należy zachować najdalej idącą ostrożność, jeśli istnieje podejrzenie urazu głowy bądź kręgosłupa (a to może zdarzyć się nawet w pozornie bezpiecznym salonie – np. upadek ze schodów, potknięcie o próg). W takich przypadkach poruszenie osoby poszkodowanej jest dozwolone tylko w stanie najwyższej konieczności. Nieprawidłowe poruszenie może doprowadzić do uszkodzenia rdzenia kręgowego i nawet do paraliżu.\
Oddech
Obecność oddechu sprawdzamy na kilka sposobów. Objawem dłuższego braku oddechu, który od razu rzuca się w oczy, jest lekkie zsinienie skóry. Bliższa obserwacja pozwala na wychwycenie kolejnych objawów – braku ruchów oddechowych klatki piersiowej i brzucha. Dobrze jest przyłożyć rękę zarówno do klatki, jak i brzucha. Ostatecznie o obecności oddechu upewniamy się zbliżając dłoń (lub wewnętrzną stronę nadgarstka) do ust poszkodowanego. Dobrze jest posłuchać, czy z ust nie dobywa się delikatne charczenie lub bulgotanie, które może świadczyć o zanieczyszczeniu dróg oddechowych.
Tętno
Obecność tętna u poszkodowanego można sprawdzić w trzech miejscach – na tętnicy szyjnej, udowej i promieniowej, poprzez przyłożenie trzech palców (wskazujący, środkowy, serdeczny).
Jeżeli u osoby poszkodowanej nie wyczuwamy tętna ani oddechu, oznacza to, że znajduje się w stanie śmierci klinicznej. W tej sytuacji mamy około 3 minut na podjęcie działań – po tym czasie powstają nieodwracalne zmiany w mózgu.
Pierwsza pomoc
- Rozpoczynamy od udrożnienia dróg oddechowych poprzez mocne odchylenie głowy poszkodowanego do tyłu. Dobrze jest podłożyć coś niewielkiego pod barki, w celu utrzymania tej pozycji. Z ust usuwamy wszelkie ciała obce – ziemię, protezy, wodę itp.
- Podciągamy żuchwę (dolną szczękę) do przodu i do góry, tak by dolne zęby znalazły się nad górnymi. Powoduje to napięcie mięśni gardła i krtani, co dodatkowo udrażnia drogi oddechowe.
- Sprawdzamy, czy dotychczasowe czynności nie spowodowały przywrócenia oddechu. Jeśli nie, zaczynamy sztuczne oddychanie metodą usta – usta. Jedną ręką zaciskamy nos, drugą podkładamy pod potylicę, wciąż utrzymując odchylenie głowy do tyłu. Obejmujemy ustami usta osoby ratowanej i dwa razy szybko wdmuchujemy powietrze. Podczas wdmuchiwania powinna się unosić klatka piersiowa. Jeśli się tak nie dzieje, wyczuwamy zbyt duży opór lub unosi się brzuch, powodem może być zbyt słabe odchylenie głowy do tyłu i niedrożność dróg oddechowych. Częstotliwość sztucznego oddychania to 12 oddechów na minutę – czyli mniej więcej jeden oddech co 5 sekund. Wdmuchiwanie powietrza poszkodowanemu powinno być spokojne i trwać ok. 1,5 – 2 sekund.
- Jeżeli nie występuje tętno, rozpoczynamy masaż serca. Najpierw energicznie uderzamy pięścią w okolicę przedsercową. Czasami to wystarcza do przywrócenia akcji serca, więc sprawdzamy tętno na tętnicy szyjnej.
- Jeżeli tętna wciąż nie ma, rozpoczynamy zewnętrzny masaż serca. Osoba ratująca przykłada nasadę dłoni do 1/3 dolnej mostka (rys.), na nią drugą rękę – tak by nadgarstki znajdowały się nad sobą. Ręce powinny być wyprostowane, tak by do masażu serca wykorzystywać ciężar całego ciała (dzięki temu osoba ratująca się nie męczy). Uciskamy mostek tak, by uginał się za każdym razem o 4 – 5 cm (czyli mocno!). Masaż powinien być energiczny – ok. 90 uciśnięć na minutę.
- Jeżeli akcja prowadzona jest przez jedną osobę, to powinna ona wykonywać na zmianę 2 wdechy i 10 uciśnięć mostka. Jeśli 2 osoby – na 1 wdech przypada 5 uciśnięć mostka.
- Jeżeli akcja reanimacyjna jest skuteczna, osobie ratowanej zwężają się źrenice i występuje zaróżowienie twarzy.
Kolejne kroki
- Akcję reanimacyjną co kilka minut powinno się przerwać w celu sprawdzenia, czy osobie ratowanej powracają oznaki życia – czyli oddech i akcja serca. Jeżeli oznak nie ma, należy kontynuować do momentu przybycia profesjonalnej pomocy.
- Osoby prowadzące sztuczne oddychanie i masaż serca powinny się zmieniać co kilka minut. Najlepiej, żeby zostały zastąpione przez inne osoby. Prowadzenie reanimacji wiąże się z dużym obciążeniem i jest po prostu bardzo męczące. Po jakimś czasie na skutek tego zmęczenia efektywność akcji może radykalnie spaść.
ABC reanimacji
Bardzo ważna jest kolejność wykonywania poszczególnych czynności podczas reanimowania osoby chorej. W języku angielskim funkcjonuje skrót ABC:
A – airway – drogi oddechowe (odchylenie głowy do tyłu, udrożnienie)
B – breath – oddech (sztuczne oddychanie)
C – circulation – krążenie (przywrócenie krążenia poprzez masaż serca.
Również w języku polskim funkcjonuje skrót, który może okazać się pomocny: GSM.
G – głowa – odchylenie w celu udrożnienia
S – sztuczne oddychanie
M – masaż serca.
Należy jeszcze dodać, że najlepsze efekty reanimacja przynosi m.in. w przypadkach porażenia prądem.