opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Uwaga: solarium zabija tych, którzy nie potrafią liczyć!

Kolejny raz wielkie brawa dla dziennikarzy, którzy jak widać z ostatnich doniesień prasowych nie potrafią doliczyć dalej aniżeli do czterech. „Solarium rakotwórcze jak azbest! To właśnie na czwartej pozycji w grupie pierwszej produktów kancerogennych dla ludzi znajduje się azbest. Lista jest uporządkowana w kolejności alfabetycznej i jak na razie nie widać na niej słowa solarium w żadnej z rubryk. „Jeśli opalanie to tylko na plaży! To kolejny cytat z okładki tygodnika Angora, który pojawił się dzisiaj w naszych kioskach!

 

Czy nasi dziennikarze są tak samo ograniczeni jak koledzy poza granicami? To, że solarium zaklasyfikowano do grupy produktów rakotwórczych to fakt, ale takim samym faktem jest również to, że życiodajne i bezwzględnie potrzebne nam do życia słońce jest na tejże liście już od 17 lat umyka uwadze naszych światłych kolegów. Słońce znajduje się tam obok azbestu i benzyny, wszystkich napoi alkoholowych, (czyli piwa i czerwonego wina również), tworzyw sztucznych PVC, solonej ryby, krzemionki, wyziewów kominowych i setek innych produktów, których użycia lub nadużycie może być niebezpieczne. Obecność na liście nie mówi jednak nic o stopniu niebezpieczeństwa jak i o dawce stanowiącej bezpośrednie zagrożenie. Celem tejże klasyfikacji jest zwrócenie uwagi użytkowników na to, że coś może być niebezpieczne, jeśli nie potrafimy się z tym czyś obchodzić.

 

Jak idiotycznie wobec tego wygląda tytuł tygodnika Angory, z którego to okładki jasno wynika gdzie powinniśmy się opalać. „Jeśli opalanie to tylko na plaży” Czy w ciągu tych 17 lat bytności słońca na liście mija jakiś okres karencji? Może o czymś nie wiemy? Czy słońce straciło swoją rakotwórczą moc, czy może autorzy tejże publikacji stracili panowanie nad piórem wydając odpowiednie świadectwo swojemu całemu środowisku? Brawa, wielkie brawa dla kolegów i koleżanek z Angory, których nazwisk z grzeczności nie będziemy wymieniali.

 

Może by tak nie iść na łatwiznę i nie cytować wszystkiego, co się zobaczy. Może warto czasami sprawdzić wiarygodność i rzetelność źródeł i przejąć odpowiedzialność za następną kampanię anty-słoneczną i anty-solaryjną, która może za 20 lat doprowadzić poprzez rozszerzającą się epidemią niedoboru witaminy D3, do choroby, a nawet jak wynika z badań, śmierci wielu tysięcy naszych rodaków. Zapraszam panią redaktor do lektury portalu zdrowe-opalnie.pl. Szczególnie do publikacji poświeconych roli witaminy D3 w naszym życiu. Nie są one wyssane z palca ani też przeczytanie w dziennikach, lecz oparte na badaniach naukowych takich światowych osobistości jak Prof. Dr M. Holick czy Prof. Er. Johan Moan.

 

Z ich głosem liczą się nie tylko dermatolodzy, ale i światowa organizacja Zdrowia WHO. Jeśli ktoś szuka rzetelnej wiedzy na temat słońca, solarium czy też witaminy D3 i jej roli w naszym życiu, to zapraszamy serdecznie do lektury wywiadów udzielonych podczas corocznego światowego kongresu fotobiologii ICP 2009, zakończył się on niespełna kilkanaście dni temu w Dusseldorfie.

 

Apelujemy więc do wszystkich koleżanek i kolegów o więcej rozwagi i rzetelności przy pisaniu kolejnych publikacji na temat słońca, zdrowia, solarium, opalania się i witaminie D3. Obiecujemy również pomóc przy ewentualnej redakcji lub zbieraniu materiałów do tekstów o tej tematyce.

 

Red. zdrowe-opalnie.pl


Tematy: