opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Helator Anty-uv! Nowść w dziedzinie filtrów ulrafioletu

Filtry ochronne, które gwarantowały – jak obiecywali ich producenci – pełną ochronę skóry przed niekorzystnym wpływem promieni ultrafioletowych, poddane zostały ostatnio ostrej krytyce naukowców. Pod lupą znalazły się szczególnie środki chroniące skórę przed skutkami promieni UVA, które mogą wnikać głęboko w skórę. Naukowcy udowodnili bowiem, że niewłaściwe ich stosowanie może przynieść więcej szkód aniżeli pożytku.

 

Filtry nowej generacji

Ochrona i odbudowa


Co właściwie naukowcy rozumieją przez „niewłaściwe używanie”? To po prostu nanoszenie na skórę substancji nie dobranych wystarczająco dobrze do jej typu, nanoszenie ich nierównomierne lub w niewłaściwym czasie. Są to stosunkowo częste praktyki, ponieważ producenci z reguły zbyt pobieżnie podchodzą do wyjaśnienia sposobu zastosowania preparatów przeciwsłonecznych. To z kolei przekłada się na brak świadomości użytkowników tego typu kosmetyków i popełnianie przez nich wspomnianych już błędów.

 

Przełom?

Naukowcy nie ograniczają się jednak jedynie do krytyki dotychczasowych osiągnięć, ale sukcesywnie pracują nad nowymi rozwiązaniami, które wpłyną na skuteczność kosmetyków i bezpieczeństwo ich stosowania. Być może już wkrótce czeka nas przełom na rynku preparatów z filtrami UV. Świadczy o tym najnowsze doniesienie brytyjskich naukowców z uniwersytetu w Bath, którzy w ostatnich dniach sierpnia poinformowali o stworzeniu nowego kremu do opalania z faktorem ochronnym. Niezwykle ciekawe jest to, że krem ten jest w stanie nie tylko faktycznie ochronić skórę. Może również odbudować szkody powstałe na skutek nadmiernej ekspozycji skóry na promienie UV.

 

Bez poparzeń, bez bólu

 Aby wyjaśnić istotę działania nowej substancji, należy najpierw wspomnieć o procesie, jaki ma miejsce podczas ekspozycji skóry na promieniowanie ultrafioletowe. Otóż podczas opalania w skórze powstaje duża ilość wolnego żelaza. Może ono przyśpieszać niszczenie komórek i jest jednym z głównych katalizatorów poparzenia słonecznego.
Nowa substancja, którą można by w skrócie nazwać chelatorem* żelaza (w tym wypadku związek chelatowy umożliwiający absorbowanie żelaza), ma możliwości związania uwolnionego żelaza powstającego w skórze podczas jej poparzenia. Tym samym działa hamująco na powstawanie wolnych rodników, łagodzi stan zapalny, uśmierzając jednocześnie towarzyszący poparzeniu ból.
 
Działanie bez skutków ubocznych

Największym problemem było znalezienie takiego rodzaju substancji, która wiązałaby żelazo powstające w skórze podczas poparzenia i jednocześnie nie naruszać żelaza potrzebnego do normalnego funkcjonowania komórek. W testach laboratoryjnych udało się uzyskać taki efekt. Substancja uaktywnia się tylko w przypadku ekspozycji skóry na promienie UV, z chwilą zakończenia opalania substancja przestaje działać, co czyni jej stosowanie bardziej bezpiecznym dla organizmu. Wykorzystanie minimalnej dawki potrzebnej skórze do odbudowy eliminuje ewentualne skutki uboczne, jakich można by się spodziewać przy przedawkowaniu.
 
Oczywiście, zanim wspomniane wyżej wyniki badań zostaną wykorzystane w masowej produkcji (jeśli to w ogóle nastąpi), minie jeszcze sporo czasu. Konieczne są dodatkowe eksperymenty i badania laboratoryjne, które udowodnią bez żadnych wątpliwości, że nowa metoda jest skuteczna i w 100% bezpieczna.

 

Opracowanie: red. z materiałów BBC News oraz CaliVita

 

* Słowo chelatacja pochodzi z języka greckiego i oznacza szpon, również kleszcze (np. kraba czy raka). Chelatowanie to proces wiązania pierwiastków metalicznych przez słabe kwasy organiczne. Proces ten umożliwia wchłanianie pierwiastków, ich transport, magazynowanie w organizmie oraz usuwanie ich szkodliwego nadmiaru.
Pierwiastki metaliczne wprowadzone do organizmu lub w nim powstające mogą oddziaływać nań w sposób dwojaki: jako czynnik zdrowotny lub jako trucizna środowiskowa. Czynnik szkodliwy lub nadmiar wraz z nieaktywnym chelatem opuszcza organizm drogą moczową lub jelitami.
Do wzorcowych substancji chelatujących zaliczamy: kwas askorbinowy (witamina C), L-karnityna i aminokwasy w postaci loktopeptydów. Wiele cennych chelatów powstaje także wskutek łączenia pierwiastków z aminokwasami będącymi elementami budulcowymi białek. Białka są podstawowymi, wielocząsteczkowymi składnikami organizmów żywych. Do trucizn środowiskowych zalicza się tzw. pierwiastki śmierci, np. ołów, rtęć, kadm, antymon i arsen. Niektóre pierwiastki łatwo przedawkować, np. selen, chrom, wanad i cynk. W małych ilościach są one zdrowe i potrzebne, ale już w nieco większych powodują zatrucie.

 


Tematy: