
Kolejne badania naukowe pomagają nam zrozumieć zależność pomiędzy światłem słonecznym a funkcjonowaniem wewnętrznego zegara biologicznego. Coraz częściej w leczeniu zaburzeń nastroju – i w cięższych schorzeniach - wykorzystuje się sztuczne światło zbliżone swoimi właściwościami do światła słonecznego. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że naturalne światło słoneczne powinno zostać oficjalnie uznane za równie ważne dla prawidłowego rozwoju człowieka jak jedzenie, picie i aktywność fizyczna.
MOC ANTYDEPRESYJNA ŚWIATŁA
Światłoterapia a depresja
Depresja to jedno z najpoważniejszych schorzeń, jakie trapi ludzi w dzisiejszych czasach. Może dotykać chorych z różną częstotliwością i przybierać różne formy.
• Łagodna depresja, ograniczona w czasie, tzw. dołek. Przyczyną jej pojawienia się może być jakiekolwiek niemiłe lub tragiczne wydarzenie – rozwód, śmierć kogoś bliskiego, strata pracy... Charakterystyczne objawy to uczucie smutku, pustki. Człowiek staje się posępny, nie ma ochoty na żadną aktywność.
• Chroniczna depresja o łagodniejszym przebiegu, zwana również dystymią. Mówi się o niej, gdy charakterystyczne objawy utrzymują się przez większość czasu w ciągu minimum dwóch lat. Te objawy to smutek, brak optymizmu, zachwiania życiowej energii, zaburzenia apetytu, problemy ze snem, niskie poczucie wartości i uczucie beznadziei.
• Najcięższa, kliniczna forma depresji. Objawia się permanentnym smutkiem, utratą zainteresowania codziennymi czynnościami, zaburzeniami apetytu, snu, brakiem energii i poczuciem winy i beznadziei. Aby rozpoznać to jako depresję, symptomy muszą się utrzymywać co najmniej dwa tygodnie i być wystarczająco poważne, żeby uniemożliwiać chorej osobie normalne funkcjonowanie w społeczeństwie. Jeśli choroba jest w stadium bardzo zaawansowanym, mogą jej towarzyszyć rozmaite psychozy, a także zachowania i myśli samobójcze.
Przeciwdepresyjne światło
Sukcesy odnoszone dzięki stosowaniu światła widzialnego w leczeniu objawów depresji sezonowej skłoniły naukowców do badań nad wykorzystaniem światła również w przypadku „normalnej” depresji. Dotychczasowe wyniki są zachęcające. Pokazują bowiem, że naświetlanie światłem o wysokiej częstotliwości może mieć podobne działanie jak niektóre leki przeciwdepresyjne. W jednym z eksperymentów udowodniono nawet, że jedno godzinne naświetlenie może odnieść skutek podobny jak kilkutygodniowa terapia środkami farmakologicznymi. Najważniejszymi ośrodkami naukowymi, w których prowadzone były badania nad skutecznością fototerapii w leczeniu depresji, są Uniwersytet Kalifornijski w San Diego i Uniwersytet Wiedeński. Akademicy z tych ośrodków w serii badań udowodnili, że kombinacja światła i środków przeciwdepresyjnych to najlepszy z możliwych sposobów na wyleczenie pacjentów z depresji.
Potrójne leczenie
Właściwie należałoby powiedzieć, że idealna terapia przeciwdepresyjna składa się z trzech elementów: naświetlania światłem białym, stosowania leków przeciwdepresyjnych oraz tzw. terapii budzeniem (wake therapy). Terapia budzeniem polega na tym, że pacjenci budzą się w środku nocy poprzedzającej całość terapii antydepresyjnej i pozostają wybudzeni aż do momentu rozpoczęcia naświetleń (czyli do poranka). To nagłe zbudzenie służy zahamowaniu produkcji melatoniny i jednoczesnej intensyfikacji produkcji serotoniny.
Pacjenci poddani takiej zintensyfikowanej „potrójnej terapii” odnotowywali znaczne postępy w leczeniu – około 27% symptomów ustępowało w ciągu pierwszego tygodnia.
Sukcesy, jakie odniesiono w leczeniu depresji, skłoniły lekarzy do wykorzystania światła w terapii innych dolegliwości o podłożu psychicznym – bulimii, syndromu chronicznego zmęczenia, syndromu napięcia przedmiesiączkowego, uzależnień, depresji związanej z okresem dojrzewania, długu czasowego po podróży samolotem i wielu, wielu innych.